Posted by admin on
listopad 24, 2006
Google w sądzie za wybryk użytkownika
Do sądu we Francji trafił pozew przeciwko firmie Google, dotyczący naruszenia praw autorskich. Wnieśli go producenci filmu “Świat według Busha”, który przez krótki czas był dostępny na stronie Google Video. Rodzi się pytanie: czy zawinił użytkownik Google Video, czy samo Google? Producent filmu uważa, że Google.
Odszkodowania od Google domaga się firma Flach Film, która jest producentem filmu. Mimo, że plik z filmem został przesłany na strony Google Video przez jednego z użytkowników, to przedstawiciele Flach Film uważają, że w tej sprawie Google należy traktować jak wydawcę, a nie tylko jak serwis umożliwiający hosting plików.
W oświadczeniu Flach Film czytamy również, że gdyby takie praktyki miały miejsce wcześniej, to rynek filmowy nigdy by się nie rozwinął.
Rzeczniczka Google France przyznała, że film rzeczywiście trafił do serwisu Google Video i został usunięty zaraz po skardze złożonej przez Flach Film. Podkreśliła, że umieszczanie tego typu filmów jest niezgodne z regulaminem serwisu.
W serwisie Google “Świat według Busha” był dostępny na tyle długo, aby użytkownicy zdążyli go pobrać 43 tys. razy. Według szacunków producentów filmu, plik mógł być pobrany 50 tys. razy a to oznacza, że poniesione przez producenta szkody mogły wynieść ponad 500 tys. ?. Takiej też sumy zażądała firma Flach Film.
Czy rzeczywiście w tej sprawie Google może być traktowany jak wydawca łamiący prawo autorskie? Z jednej strony można powiedzieć, że to użytkownik serwisu złamał regulamin i prawo. Z drugiej strony Google ułatwia publikowanie materiałów użytkowników i zarabia na tym. Sprawę oczywiście rozstrzygnie sąd.
Google już wcześniej cierpiało z powodu oskarżeń wydawców książek i wydawców gazet. Wtedy jednak chodziło o fragmenty dzieł chronionych prawem autorskim, które zostały zamieszczone w internecie przez sama firmę. Sprawa była więc o wiele bardziej przejrzysta.
Marcin Maj - Dziennik Internautów - www.di.com.pl
Posted by admin on
listopad 23, 2006
Google otworzy centrum w Krakowie
Google otworzy swoje centrum badawczo-rozwojowe w Polsce, a dokładnie w Krakowie - potwierdził wczoraj na oficjalnym blogu Google Artur Waliszewski, Country Manager Google Polska. Oznacza to, że w mieście powstaną miejsca pracy dla osób wykształconych i niewykluczone, że za Google pojawią się nowe inwestycje.
O otworzeniu centrum właśnie w Krakowie miał przesądzić wysoki poziom uczelni i dostępność najbardziej utalentowanych inżynierów. Adam Waliszewski na blogu Google Polska napisał, że w jego firmie zawsze ceniono Polaków, a teraz “ta pozytywna opinia przełożyła się na konkret”.
Najważniejsze pytanie brzmi oczywiście - ile osób znajdzie prace w nowym centrum? Gazeta.pl podaje, że będzie to zaledwie 20-30 osób. Artur Waliszewski nie podaje żadnych liczb i twierdzi, że Google zatrudni tyle osób, “ile uda się znaleźć”.
Co ważne, Google nie poszukuje tylko informatyków ale również pracowników biurowych do Warszawy. Dlatego zawsze warto odwiedzić stronę Google.pl i kliknąć w link “Szukamy pracowników”, aby dowiedzieć się czy nie ma oferty odpowiedniej dla nas.
Gazeta.pl podaje tez informacje o następnych “projektach” które mają ruszyć w Krakowie. Z całą pewnością prestiż Google może przyczynić się do tego, że kolejne firmy hi-tech będą wchodzić do tego miasta nieco śmielej.
mm - Dziennik Internautów - www.di.com.pl
Posted by admin on
listopad 22, 2006
Pułapki pozycjonowania “za darmo”
Wiedza użytkowników internetu na temat pozycjonowania stron w wyszukiwarkach internetowych jest bardzo powierzchowna - wynika z badania przeprowadzonego przez Agencję Interaktywną Adweb. Fakt ten wykorzystują w swojej działalności niektóre firmy, zwykle naruszając zasady etyki, zarówno tej odnoszącej się pozycjonowania, jak i prowadzenia biznesu.
Zazwyczaj wiedza na temat pozycjonowania wynika z kontaktu z ofertą reklamową, krótkim artykułem w mediach lub pochodzi z informacji uzyskanej od znajomych (aż 90% respondentów badania przeprowadzonego przezAdweb).
Znakomicie obrazuje to specyfikę polskiej branży internetowej, gdzie dynamika rozwoju rynku znacznie wyprzedza poszerzanie wiedzy i świadomości internautów - czytamy w raporcie Adweb. Stąd już blisko do nadużyć, na które narażeni są m.in. klienci firm zajmujących się pozycjonowaniem stron internetowych.
Jak informuje Adweb nowym trendem na rynku są usługi “pozycjonowania z darmowym okresem próbnym”. Dopiero po osiągnięciu konkretnych wyników klientowi pozostawiana jest decyzja, czy skorzystać z płatnych usług firmy pozycjonerskiej.
Zasadniczo wszystkie tego typu oferty sprowadzają się do wyniesienia strony na wysokie pozycje w wyszukiwarce w zadziwiająco krótkim czasie. W pewnym sensie spełnia to oczekiwania mniej uświadomionych klientów, którzy są nastawieni na szybkie wyniki, a jednocześnie nie przykładają wagi do tego, jak zostaną one osiągnięte i jakie mogą być tego konsekwencje. I tutaj może pojawić się pytanie:
Co się jednak stanie, jeśli nie zdecydujemy się na kontynuację współpracy?
Błyskawiczne pozycjonowanie zazwyczaj opiera się na dodawaniu dużej liczby linków wskazujących na witrynę klienta. Taki zabieg wskazuje wyszukiwarce, że popularność strony rośnie, więc witryna indeksowana jest na coraz wyższej pozycji. Kiedy zaś klient nie zdecyduje się na kontynuację współpracy, linki do jego strony są usuwane.
Tymczasem mechanizmy odczytują takie drastyczne zmiany w popularności strony jako próbę manipulacji wynikami. Konsekwencje mogą być dla witryny takiego klienta opłakane, włącznie z zablokowaniem i “wyrzuceniem” z wyszukiwarki na stałe - ostrzegają specjaliści z Adweb. Tym bardziej, że podnoszenie pozycji strony w bardzo krótkim czasie wiąże się zazwyczaj z wykorzystywaniem metod nieetycznych.
Według badań Adweb, aż 70% klientów, decydujących się na usługi pozycjonowania, na pierwszym miejscu swoich oczekiwań stawia krótki czas realizacji, przy czym zaledwie u 15% z nich potrzeba podniesienia pozycji witryny w wyszukiwarkach wynika z faktycznej wiedzy na ten temat. Jak już wspomniano jest to idealna sytuacja dla firm, które nie tylko korzystają z metod pozycjonowania narażających strony klientów na zablokowanie przez wyszukiwarki, ale również którym obce są zasady etyki w biznesie.
Agencja Adweb informuje, że pozycjonowanie w sposób “etyczny” jest procesem, który trwa dłużej, jednak zapewnia długofalowe efekty i eliminuje ryzyko usunięcia strony z wyszukiwarki. Zwykle firmy stosujące dozwolone metody pozycjonowania zamieszczają w swoich ofertach informacje, że działają zgodnie z zasadami kodeksu etycznego SEO. Z badań agencji Adweb wynika jednak, że mniej niż 5% klientów zwraca na to uwagę przy wyborze usług pozycjonerskich.
Specjaliści z Adweb przewidują, że jeśli tendencja ta utrzyma się, dysproporcja w rynkowej ofercie firm pozycjonujących witryny internetowe może osiągnąć do końca bieżącego roku nawet 70% na rzecz pozycjonowania “nieetycznego”.
Oczywiście każda, nawet nieetycznie działająca firma może sobie napisać w ofercie, że działa zgodnie z kodeksem SEO. Dlatego też, by nie zostać wpuszczonym w maliny, zanim skorzystamy z czyichkolwiek usług, warto wcześniej zapoznać się z tematem w wiarygodnych źródłach, m.in. studiując Kodeks Etyczny SEO (.pdf) opracowany przez organizację Internet Advertising Bureau Polska.
kg - Dziennik Internautów - www.di.com.pl
Posted by admin on
listopad 22, 2006
Pułapki pozycjonowania ?za darmo?
Wiedza użytkowników internetu na temat pozycjonowania stron w wyszukiwarkach internetowych jest bardzo powierzchowna - wynika z badania przeprowadzonego przez Agencję Interaktywną Adweb. Fakt ten wykorzystują w swojej działalności niektóre firmy, zwykle naruszając zasady etyki, zarówno tej odnoszącej się pozycjonowania, jak i prowadzenia biznesu.
Zazwyczaj wiedza na temat pozycjonowania wynika z kontaktu z ofertą reklamową, krótkim artykułem w mediach lub pochodzi z informacji uzyskanej od znajomych (aż 90% respondentów badania przeprowadzonego przezAdweb).
Znakomicie obrazuje to specyfikę polskiej branży internetowej, gdzie dynamika rozwoju rynku znacznie wyprzedza poszerzanie wiedzy i świadomości internautów - czytamy w raporcie Adweb. Stąd już blisko do nadużyć, na które narażeni są m.in. klienci firm zajmujących się pozycjonowaniem stron internetowych.
Jak informuje Adweb nowym trendem na rynku są usługi “pozycjonowania z darmowym okresem próbnym”. Dopiero po osiągnięciu konkretnych wyników klientowi pozostawiana jest decyzja, czy skorzystać z płatnych usług firmy pozycjonerskiej.
Zasadniczo wszystkie tego typu oferty sprowadzają się do wyniesienia strony na wysokie pozycje w wyszukiwarce w zadziwiająco krótkim czasie. W pewnym sensie spełnia to oczekiwania mniej uświadomionych klientów, którzy są nastawieni na szybkie wyniki, a jednocześnie nie przykładają wagi do tego, jak zostaną one osiągnięte i jakie mogą być tego konsekwencje. I tutaj może pojawić się pytanie:
Co się jednak stanie, jeśli nie zdecydujemy się na kontynuację współpracy?
Błyskawiczne pozycjonowanie zazwyczaj opiera się na dodawaniu dużej liczby linków wskazujących na witrynę klienta. Taki zabieg wskazuje wyszukiwarce, że popularność strony rośnie, więc witryna indeksowana jest na coraz wyższej pozycji. Kiedy zaś klient nie zdecyduje się na kontynuację współpracy, linki do jego strony są usuwane.
Tymczasem mechanizmy odczytują takie drastyczne zmiany w popularności strony jako próbę manipulacji wynikami. Konsekwencje mogą być dla witryny takiego klienta opłakane, włącznie z zablokowaniem i “wyrzuceniem” z wyszukiwarki na stałe - ostrzegają specjaliści z Adweb. Tym bardziej, że podnoszenie pozycji strony w bardzo krótkim czasie wiąże się zazwyczaj z wykorzystywaniem metod nieetycznych.
Według badań Adweb, aż 70% klientów, decydujących się na usługi pozycjonowania, na pierwszym miejscu swoich oczekiwań stawia krótki czas realizacji, przy czym zaledwie u 15% z nich potrzeba podniesienia pozycji witryny w wyszukiwarkach wynika z faktycznej wiedzy na ten temat. Jak już wspomniano jest to idealna sytuacja dla firm, które nie tylko korzystają z metod pozycjonowania narażających strony klientów na zablokowanie przez wyszukiwarki, ale również którym obce są zasady etyki w biznesie.
Agencja Adweb informuje, że pozycjonowanie w sposób “etyczny” jest procesem, który trwa dłużej, jednak zapewnia długofalowe efekty i eliminuje ryzyko usunięcia strony z wyszukiwarki. Zwykle firmy stosujące dozwolone metody pozycjonowania zamieszczają w swoich ofertach informacje, że działają zgodnie z zasadami kodeksu etycznego SEO. Z badań agencji Adweb wynika jednak, że mniej niż 5% klientów zwraca na to uwagę przy wyborze usług pozycjonerskich.
Specjaliści z Adweb przewidują, że jeśli tendencja ta utrzyma się, dysproporcja w rynkowej ofercie firm pozycjonujących witryny internetowe może osiągnąć do końca bieżącego roku nawet 70% na rzecz pozycjonowania “nieetycznego”.
Oczywiście każda, nawet nieetycznie działająca firma może sobie napisać w ofercie, że działa zgodnie z kodeksem SEO. Dlatego też, by nie zostać wpuszczonym w maliny, zanim skorzystamy z czyichkolwiek usług, warto wcześniej zapoznać się z tematem w wiarygodnych źródłach, m.in. studiując Kodeks Etyczny SEO (.pdf) opracowany przez organizację Internet Advertising Bureau Polska.
kg - Dziennik Internautów - www.di.com.pl



